Creative Commons i Duplicate Content

Creative Commons

Artykuły na stronach coraz częściej udostępniane są na licencji Creative Commons - oczywiście jest to zjawisko pozytywne, jednak prowadzi do tego, że w Sieci pojawia się wiele jednakowych kopii artykułów (Duplicate Content).

Jak Google reaguje na Duplicate Content?
Odpowiedź na to pytanie pojawiła się w wywiadzie z Vanessą Fox z zespołu Google Webmaster Cental, przeprowadzony przez Rand'a Fishkin'a:

Rand: Czy "Duplicate Content Filter" jest tym samym co "Duplicate Content Penalty"? (filter - filtr; penalty - kara)

Vanessa: No cóż... wydaje mi się, że w tej sprawie jest sporo zamieszania. Mam wrażenie, że ludzie myślą, że jeśli Google widzi informacje na stronie, które są powielone z innej strony, może za to zostać nałożona jakaś kara. (później wymienia przykłady, kiedy to kilka stron ma taką samą zawartość, np. portale informacyjne, na których znajduje się news na temat tej samej sprawy)

Rand: Nazwałabyś to filtrem czy raczej karą?

Vanessa: Nie ma żadnej kary. Nie stosujemy kar względem stron znajdujących się w takich sytuacjach. Uważam, że ludzie przejmują się bardziej niż powinni tym, że mają zduplikowaną treść i myślą, że zaraz dostaną za to jakąś karę. Jednak co czeka takie strony to pewnego rodzaju filtr. Ponieważ w wynikach wyszukiwania chcemy pokazać istotne, przydatne wyniki, a pokazanie 10 identycznych z tą samą treścią nie jest dla Internautów zbyt dobrym doświadczeniem, zaindeksujemy tylko jedną z tych stron. (...)
(via Lexy.kom.pl/blog/)

Podsumowując:
1. Nie ma kary
2. Jest filtr, podstrona z Duplicate Content nie będzie zaindeksowana

Te dwa punkty pozornie sobie zaprzeczają (filtr = kara), jednak należy to interpretować inaczej:
Wstawiając treść z innej strony, nasza witryna nie zostanie zbanowana (ukarana). Nałożony zostanie jedynie filtr (podstrona z skopiowaną treścią nie będzie brana pod uwagę w wynikach wyszukiwania), dzięki temu 'cudza treść' nie przyczyni się do zwiększenia, ani spadku odwiedzin na naszej stronie (nie ma zysków, ani strat).

Jak jednak jest w w rzeczywistości?
Sytuacja wygląda trochę inaczej - strony z Duplicate Content są indeksowane, jednak ich pozycja w wynikach wyszukiwania jest znacznie niższa, niż w przypadku treści nie uznanej przez Google za kopie.

Zjawisko 'promowania' przez Google stron nie uznawanych za Duplicate Content, jest rzeczą naturalną i oczywistą. Jednak często zdarza się, że treść z źródeł pierwotnych (np. z strony autora artukułu) jest uznawana za skopiowaną i w wynikach wyszukiwania znajduje się dużo 'niżej', niż w przypadku strony która tą treść jedynie skopiowała.

Takie działanie Google możemy zaobserwować w przypadku serwisu Eioba.com - jest to witryna zbierająca (kopiująca) artykuły na licencji Creative Commons. W wynikach wyszukiwań treść z Eioba.com znajduje się wyżej, niż treść z artykułów z stron ich autentycznych autorów.

Czy zatem udostępnianie treści na licencji Creative Commons jest korzystne?
Z jednej strony mamy możliwość dotarcia do większej ilości odbiorców, jednak z drugiej strony ryzykujemy utratą pewnej części czytelników naszych stron - więc o tym 'czy warto' musimy zadecydować sami ...

Komentarze 7:

  • » Robert Drózd: 05.02.2007 o 12:59

    Niestety filtr nie zawsze działa - np. w wynikach wyszukiwania łapią się różne polskie klony wikipedii - nie powinno ich w ogóle być...

    swoją drogą coraz ciekawsze masz wpisy, zabieram rss. :-)

  • » Adriano: 05.02.2007 o 16:31

    Google ma z tym problemy i będzie je nadal mieć - ustalenie gdzie dana treść pojawiła się jako pierwsza nie jest rzeczą łatwą.

  • » Justa: 24.02.2007 o 10:58

    Nie wiem czy http://www.eioba.com zbiera tylko te na CC. Ja tam widzę dużo takich "autorskich" bardziej. Przykład: http://www.eioba.com/a95/posre dnie_dowody_ewolucji

  • » DeWu: 26.09.2007 o 03:15

    Umożliwienie kopiowania artykułów z własnej strony, rzeczywiście może zaszkodzić pozycji strony, a dokładniej mówiąc podstronom. Jednak przy odrobinie włożonej pracy nie tylko nic nie ryzykujemy, ale możemy zdecydowanie zyskać.

    Nic przecież nie stoi na przeszkodzie, aby stworzyć swoją własną "artykularnie", np. na subdomenie i udostępniać bądź streszczenia artykułów, bądź zmodyfikowane artykuły z własnej strony. Zyskać można zarówno czytelników, jak i dodatkowe linki do strony nie tracąc przy tym "pewnej części czytelników naszych stron".

  • » procek: 09.06.2009 o 23:05

    Licencja CC jest tak zamieszana, że nawet jej twórcy nie wiedzą chyba jak działa. Licencja ta, owszem może przydać się przy udostępnianiu zdjęć, kodu c++, trików samych w sobie, ale NIE PRZYDAJE się w odniesieniu do ARTYKUŁÓW... Bo jak ma to niby wyglądać? Ktoś przerabia mój artykuł, ładuje go na jakiegoś "precelka" i ma z tego "zaplecze" do spamowania swojej strony? Dzięki - ja w to nie wchodzę...

Dodaj komentarz:

Dostępne tagi: [link]http://adres-www[/link] [quote]cytat[/quote] [code]kod[/code] [pre]tekst preformowany[/pre] [b]bold[/b]